Browse Tag by potrzeby
firma, rynek

Zaspokojenie potrzeb klienta

accounting-710980__340Jak to się dzieje, że niektórzy sprzedają drożej niż inni, a mimo to mają więcej klientów? Co faktycznie kupuje klient? Spraw aby Twój produkt i cena były konkurencyjne!  Klient kupując produkt, kupuje narzędzie do zaspokojenia danej potrzeby. To narzędzie musi mieć określony standard (produkt oczekiwany). Wiedząc, że „nic za darmo” klient oczekuje również pewnego poziomu ceny. Wynikać to może np. ze znajomości ceny rynkowej na dany produkt, ze wcześniejszego doświadczenia czy z informacji uzyskanych od innych osób.  Klient ma to do siebie, że po zakupie analizuje swoje postępowanie. Należy zatem przyjąć, że istnieje cena „X” przy której oczekiwania klienta wyrażone kosztem, który ma ponieść są równe korzyściom, które osiągnie. Mówiąc prosto uzna, że oferowany przez ciebie produkt jest wart swojej ceny – nie będzie miał więc wrażenia że przepłacił, a także, że kupił wyjątkowo okazyjnie. Czyli zapłacona cena = otrzymana korzyść.  Jeśli klient za tą samą cenę otrzyma tyle samo lub więcej niż oczekuje – jest zadowolony. Im większa jest różnica między tym co klient dostał a tym co oczekiwał, tym większe jest zadowolenie klienta.  Na korzyść klienta składa się: – sam produkt (jakość, zaawansowanie technologiczne itp.) – jego cena (ile płaci klient) – sposób dotarcia do informacji o produkcie i do samego produktu (czas i energia jakie klient musi na to poświęcić) – jakość obsługi (sprawność, szybkość, rzetelność, miła atmosfera) – opinia otoczenia klienta na temat zakupu (to co powiedzą inni) – obsługa serwisowa i po-serwisowa   Jak widzisz na niektóre składniki możesz wpływać sam (jakość obsługi, serwis), niektóre są zależne tylko od klienta (dotarcie do informacji, opinia otoczenia), a na niektóre masz wpływ pośrednio (sam produkt – bo decydujesz co sprzedajesz, jego cena – twoja wysokość marży).  Aby ustalić cenę w pierwszej kolejności ustal jaki jest produkt oczekiwany przez Twoich klientów. Następnie porównując go z produktami konkurencji sprawdź swoje zasoby i zdecyduj co jesteś w stanie dać klientowi ponad to. Musisz jednak pamiętać, że wiąże się z dodatkowymi kosztami.  Jeśli postawisz na jakość obsługi klienta, to uśmiech nic nie kosztuje. Ale jeśli ta obsługa będzie wiązać się z większą dyspozycyjnością pracowników, to musisz mieć świadomość, że może nie wystarczyć im czasu na pozostałe obowiązki. Jeśli natomiast postanowisz, że każdy Twój klient otrzyma np. torebkę na produkt, który kupił w twoim sklepie, to koszty masz jasne – dochodzi ci cena torebki, którą musisz przerzucić na kupującego.  Na niektóre koszty klient wyrazi zgodę bez problemu i będzie postrzegał Twoją ofertę jako bardziej konkurencyjną. Natomiast łatwo idzie tutaj przeholować. Zbyt udziwniony produkt, zbyt ekskluzywny, ze zbyt wielką liczbą dodatków może po prostu nie być kupiony. Z prostej przyczyny – zaoferujesz klientowi rzeczy, których nie chciał i o które nie prosił, a za które musi zapłacić.

finanse, firma, kredyt

Wyłudzenie kredytu kupieckiego

bbc-960987__340Niektórzy przedsiębiorcy niejako specjalizują się w wyłudzaniu kredytu kupieckiego, czyli dokonują zakupu ze z góry powziętym zamiarem niedokonania zapłaty. Stwarzają przy tym pozory mające na celu wzbudzić zaufanie kontrahenta i uśpić jego czujność. Przykładowo więc, podjeżdża taki luksusowym samochodem, który jednak nie jest jego własnością, gdyż jest to leasing samochodu albo samochód w kredycie. Zaprasza kontrahenta do swojej firmy i chwali się mnogością i różnorodnością towaru, ale przemilcza fakt, że jest to towar nie jego ale wzięty w komis od dostawcy. Zapraszają nieraz do willi rzekomo swojej, ale która w rzeczywistości należy tylko do jego żony, albo która jest owszem, jego, ale obciążona hipotekami na rzecz banku z tytułu (niespłacanych) kredytów. A prawda jest taka, że nic na siebie nie ma oprócz … a jakże, długów wobec innych kontrahentów i bezskutecznych postępowań egzekucyjnych.  Sprawdzenie więc faktycznej wiarygodności kontrahenta przed udzieleniem mu kredytu kupieckiego, to podstawa w biznesie. Na forach internetowych, na blogach i w realu coraz powszechniej mówi się o tym, że skuteczność windykacyjna rejestrów długów czyli Biur Informacji Gospodarczej jest żałośnie niska, mnóstwo firm wypowiada im umowy.